^Do góry

Aktualności

NORDIC WALKING W KRAINIE LESSOWYCH WAWOZÓW.

Kazimierz Dolny Nordic Walking

Kazimierz Dolny Nordic Walking

Kazimierz Dolny Nordic Walking

Życie to bajeczna wycieczka po przecudnej krainie,
lecz jedni podróżują pieszo a inni w limuzynie.
Jednak stąpając twardo po ziemi czuje się zapachy,
których, nie czuć spod ciemnych szyb i lśniącej blachy.

Od 28 do 30 września uczniowie wraz z opiekunami uczestniczyli w obozie szkoleniowo-wypoczynkowym w Kazimierzu Dolnym, zorganizowanym przez Stowarzyszenie „Biedronki”, które otrzymało dofinansowanie z urzędu Miasta i Gminy Grójec. Obóz miał na celu zwiedzanie malowniczych wąwozów, poruszając się z wykorzystaniem techniki nordic walking. Uczniowie bardzo dobrze radzili sobie z kijkami. Wycieczka obfitowała w wiele atrakcji krajobrazowych. Nasz rekonesans rozpoczęliśmy od zwiedzania Rynku, gdzie największą uwagę zwracają na siebie kamienice, a w szczególności Kamienica pod św. Mikołajem i Krzysztofem. Kamienice te powstały w XVII wieku. Ich właścicielami byli bracia Mikołaj i Krzysztof Przybyłowie, którzy przyozdobili je wizerunkami swoich świętych patronów. Do obowiązków uczniów należało zrobienie kolacji i śniadania pod czujnym okiem opiekunów oraz pozmywanie naczyń i posprzątanie kuchni. Obiady jadaliśmy w Kazimierzu w bardzo przyjemnej i malowniczej restauracji. Następnego dnia zwiedzaliśmy Korzeniowy Dół, który uważany jest za najpiękniejszy z kazimierskich wąwozów. O każdej porze roku można tam spotkać turystów, którzy na własne oczy postanowili zobaczyć te niezwykłe poczynania przyrody. Inne wąwozy też przyciągają turystów, którzy lubią krajobrazy jesienne, tak jak my. Nasze wycieczki były pełne atrakcji i niespodziewanych wydarzeń. Niektórzy nasi podopieczni byli zaskoczeni, że tyle kilometrów możemy dziennie pokonać, ale pogoda była dla nas bardzo łaskawa. Słońce i ciepły wiaterek owiewał nasze twarze i niwelował zmęczenie, które na niektórych twarzach było widoczne. Powrót do pensjonatu i zjedzenie ciepłej kolacji w towarzystwie kolegów dodawał nam sił i odwagi. Uczniowie pomagali robić też zakupy na wspólne posiłki. Wyprawa do Biedronki była wyzwaniem dla niektórych piechurów, gdyż sklep mieścił się parę kilometrów od naszego miejsca zamieszkania. Wieczorem po kolacji była dyskoteka i wtedy nikt nie odczuwał zmęczenia. Taniec sprzyjał integracji i zacieśnianiu przyjaźni. W dobrych humorach i z upominkami powróciliśmy do naszych rodziców, którzy czekali na nas przed szkołą.

Jolanta Nowakowska